RSS
piątek, 16 października 2009
Czego nie chce manger HR

Nie chcę on najpierw ujawniać swoich relacji z kandydatami oraz z zleceniodawcami. Głównie z powodów konkurencji. Rynek wyszukiwania personelu dla pracodawców ma taką specyfikę, że wszyscy wszystkich znają. Trzeba uważać - dobry fachowiec może się przydać komuś jeszcze.

Tak że nie wiem co zmusi HR'ów na masową skale wynieść jakąś informację z firmy. Czyli przejść na jakieś narzędzia, które oni całkiem nie kontrolują. Dla tego na razie jestem sceptyczny wobec takich serwisów w rodzaju humanway. To taka aplikacja online z pomocą której klient odprowadza wszystkie działania związane z wyszukiwaniem personelu w internecie.

A jednak uważam że w rekrutacji pracowników lepiej działają sprawdzone sposoby i lepiej mieć to wszystko we własnym komputerze niżeli gdzieś na serwerze za setki kilometrów. Właśnie od pomyłek na serwerze jeszcze nikt się nie ubezpieczył całkowicie. Jak by temu nie zaprzeczać. Nie sądzę żeby ktoś chciał czytać całą historię swoich poszukiwań wraz z komentarzami w sieci.

Z tego powodu polecam oprogramowanie do rekrutacji pracowników.

 

czwartek, 25 września 2008
Pracownicy z baardzo dalekiego wschodu

Jaki czas temu jedna moja polska koleżanka poprosiła mnie o rekrutację kilkudziesięciu pracowników z Ukrainy dla "prostych prac produkcyjnych". No i zadała pytanie ile trzeba im płacić żeby nie pouciekali dalej na Zachód. I czy to w ogóle pomoże.

Na co powiedziałem jej że minimum musi być $1500. Ciekawie czy stać polskich pracodawców na takie pensje dla ostarbeiter'ów?

Właśnie parę dni temu w Rzepie pojawił si/e artykuł że Chińczycy - oto jest rozwiązanie na dzień dzisiejszy. Oszczędni, spokojni, pracują dobrze, kasę wysyłają do domu i dalej harują. Na miejscowych nie ma co liczyć na przykład będąc gdzieś pod Warszawą. Wszyscy raczej pojadą do stolicy.

A najbliższe sąsiedzi? Jeden producent meblowy powiedział że  parę lat temu oni zatrudniali Ukraińców, ale tamci szybko pojechali dalej na Zachód. Tak że Chińczycy forever!

wtorek, 09 września 2008
Pracownicy ze wschodu

Baardzo popularny temat teraz w polskiej rekrutacji. Polacy jakoś nie chcą sprzątać i budować, walą na Zachód, więc zastępczym rozwiązaniem wydaje się rekrutacja pracowników ze wschodu. Ukraińców, Rosjan, Białorusinów. Ale głownie Ukraińców. Partnerstwo strategiczne, bliskość kulturowa, niskie zarobki etc...

Nie wiem jak co do pierwszych dwóch punktów, ale z trzecim ja bym nie przesadzał. Jeżeli chodzi o poziom płac na przykład w Kijowie (a ja mieszkam w Kijowie, jeżeli ktoś nie wiedział), to kijowianinowi w ogóle nie ma co robić w Polsce, jeżeli chodzi o pracę. Normalny rdzenny mieszkaniec stolicy mniej czym za $1000 palcem nie kiwnie. No a pracować na budownictwie? Doglądać obcych dzieci? Zbierać warzywa? No co wy!

To praca dla mieszkańców depresyjnych regionów, w rodzaju Donbasu, lub wiejskiego Wołynia. Tam często ludzi są szczęśliwi i za $500 coś robić. Tylko że oni raczej teraz pojadą do Kijowa, aniżeli do innego kraju. A na wschodzie kraju problem jeszcze jest taki że ludzi boją się oszustów (dużo było takich przypadków) i trudno ich zachęcić do ostawiania domu. Logicznie.

piątek, 05 września 2008
Zubka - jeszcze jeden nowator branży

W ostatnim poscie pisałem o świeżym sierwisie rekrutacyjnym na wyspach - Jobtonic. Właśnie czas powiedzieć o jego rywalie - serwisie Zubka.com

System jest podobny. Czytasz oferty pracy >> znasz ludzi>> proponujesz im tę pracę >>  dostajesz kasę.

Tylko żę wydaje mi się ten właśnie serwis ma większe szanse na sukces. Z punktu widzenia ilości ofert. Zpunktu widzenia użyteczności. Z punktu widzenia "opieki" nad aktywistami rekrutacji, jeżeli można tak powiedzieć.

I co ciekawie, jak się wydaje obaj nowatora branżytechniczne zaplecze swoich serwisów mają na Ukrainie. Tańsza siła robocza spowoduje takie rozwiązania.

 

wtorek, 02 września 2008
Jobtonic - Jak to się robi na Wyspach

Świetne rozwiązanie z branży e-rekrutacji prezentują koledzy z Brytanii. Powstało już kilka serwisów (dokładnie 2) w których połączyłi się tradycyjny portal pracy z marketingem sieciowym.

Oto prosze, jeden  z nich - Jobtonik.co.uk. Portał skupił wokoł siebie community z kilka agencji rekrutacyjnych i wystawia na wytrynie oferty pracy. Wszystko jak wszędzie. Ale jednak po innemu. Działa system dzielenia wynagrodzeniem za odnalezionego pracownika.

 

Po innemu, jeżeli zobaczycie naprz. na stronie ofertę o poszukiwaniu inżenera taśmy produkcyjnej do wyrobnictwa opasków i wy znacie takiego osobiście, to za polecenie jego dostaniecie jakąś cześć wynagrodzenia agencji rekrutacyjnej. Jeżeli on dostanie pracę. Czyli rekomendujecie pracodawce waszych przyjacieli i na tym dorabiacie.

 

Ciekawie czy możliwe to jest w Polsce? Czy jak zawsze, nikt nie chce sfrajerzyć się dla tego na razie trudno...

 

poniedziałek, 01 września 2008
Program do rekrutacji pracowników

Otóż szanowni państwo pracujące w służbach kadrowych dużych i małych firm oraz w agencjach rekrutacyjnych do dyspozycji państwa proponuje się taki oto program - E-staff.

Program ten świetnie daje sobie radę z całym szeregiem rekrutacyjnej rutyny.

No najpierw:

• Ewidencja działów (dla sł.kadrowych) i klientów (dla agencji doradztwa personalnego). Kombinowanie ewidencja klientów w trybie centrala-filia z jedyną służbą kadrową.
• Kontrola ofert i zgłoszeń.
• Import CV ze skrzynek pocztowych i z MS Word
• automatyczne wyliczenie informacji kluczowej w dołączonym CV (godność, data ur., adres, telefony, mail, oczekiwane wynagrodzenie;
• ręczny i automatyczny tryby importowania dokumentów;

Szczegóły znajdziecie na stronie dystrybutora. Najlepiej przez Firefox :)

 

 

niedziela, 31 sierpnia 2008
Sposób na rekrutacyjną rutynę

Chciałem tylko spytać o bardzo specyficznym oprogramowaniu. Czyli przyznaczonym pomóc w wyszukiwaniu personelu.

Dla tych, kto się zajmuję rekrutacją pracowników, nie jest tajemnicą, że praca ta jest bardzo czasochłonna i jakby to powiedzieć .... marudna. Czyli istnieje szereg operacji, które trzeba powtarzać wielokrotnie na co dzień.

- zamieścić ogłoszenie,

- odebrać listy z CV 

- ustalić spotkanie z kandydatami

- zafiksować skutki rozmowy kwalifikacyjnej

- zafiksować decyzję pracodawcy

- etc.

No i pytam się czy są takie programy komputerowe, którę ułatwiają życie pracownikom służb kadrowym i agencjom rekrutacyjnym.

I odpowiedź brzmi - są. 

Jakie - w nastepnych postach.

 

E-staff, program
dla rekrutacji procowników